czwartek, 11 lipca 2013

Ojejku.. !

..Jak długo mnie tu nie było..

Dzień Dobrry ! ;)

Przepraszam, że dawno mnie nie było, ale  sprawy organizacyjne "Lwiego Klubu" oraz "Dzikiego Kota" (zapraszam ! ) wołają..

Hmm, co dzisiaj ? - dzisiaj napiszę o przeżyciach- dzisiejszych i wczorajszych.. i ogólnie.

Dzisiaj- byłam  na krytym basenie.. (mówiłam Wam) ..za darmo. Było super ! Najlepsza była zjeżdżalnia, na której zjechałam.. 8 razy (?).xDD

Wczoraj- byłam nad rzeką. Obserwacje opisywałam już na OTOP Junior, ale jeśli to ma być blog przyrodniczy.. to napiszmy i tu.

Z małej polnej ścieżki którą przykrywały leśne gałązki, wyszłyśmy ( tak, wyszłyśmy, bo byłam tam z siostrą i koleżanką ) na strome skałki. Ledwo "wypełzłyśmy", na nie, zobaczyłyśmy zrywające się kaczki. Było ich.. 2 ? - Coś, koło tego. :)

Zauważyliśmy miłą wysepkę, była dość daleko brzegu, ale co tam.. podniosłyśmy sukienki i brr.. przez wodę. Woda; 17 stopni, oj tam da się ścierpieć. Gdy już się rozłożyłyśmy na kocach, rozejrzałam się wokoło- okolica.. piękna.
Wokół rzeki rozciągał się gęsty las.. niedaleko naszej wysepki, pochylała się zmęczona wierzba.. Słychać było brzęczenie owadów, śpiew ptaków.. kwakanie kaczek. Było pięknie.

Pomijając wszystkie kolejne przeżycia ; mówię o ptakach;
- 2 sójki
-jakiś mały ptak, ale był daleko nas, nie było się jak przyjrzeć..
-mewa
-lecący myszołów
-trznadel.

To chyba tyle..

Cóż, pogoda nie dopisuje.. wychodząc z basenu, mieliśmy dodatkowy prysznic; okropna burza.

Na poprawienie humoru, piękna panorama mojego lasu.. ( Zrobione zdjęcie, przypadkowo, parę dni temu, nie mogłam się powstrzymać, żeby tego nie dodać.. ) Podziwiajcie ;

Oto i one..

A ja już chyba się stąd wykurzę, bo czas woła.. :)

Pozdrawiam, życzę miłej pogody,
Wiktoria :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz