piątek, 29 sierpnia 2014

Pierwszy dzwonek..

Już niedługo. Czeka nas ten ból. Chodzi mi oczywiście o pierwszy dzwonek, zwiastujący początek roku szkolnego. Sama nie wiem co na ten temat myśleć. Czy jednak chcę iść do szkoły, czy potrzebuję jeszcze z miesiąca wypoczynku? Właściwie nie ma co gdybać, bo pójść i tak trzeba, świata nie zmienisz.. ;) No cóż..


Hej!


Faktycznie, szczerze się nad tym zastanawiałam przez ubiegły miesiąc, jeśli nie całe wakacje.. Z jednej strony nie chce mi się rano wstawać, pisać sprawdzianów itd, ale z drugiej te wakacje nie należą do najlepszych i nudzi mi się :c Więc nwm. Trzeba chyba zdać się na los. A los podpowiada mi, że w poniedziałek muszę iść do szkoły. I tak będzie.


A co do innych rzeczy;

ptaki - cienko strasznie. Chodzę niemal codziennie na spacer wokół lasu, ale nic nie widzę (no może z wyjątkiem bogatek).  A dzisiaj, kiedy ja sprawdzałam Facebooka siedząc w salonie, moja mama wieszała ubrania na tarasie. W pewnym momencie usłyszałam jej głuchy okrzyk i pobiegłam sprawdzić o co chodzi.
-Ale ptaka widziałam! Taki gdzieś był (pokazała na sobie rozpiętość skrzydeł), wielki, raczej drapieżny, w prążki!
-Co ty? A gdzie był? (spytałam szczerze zainteresowana)
- No na naszym orzechu siedział, ale zauważyłam go dopiero jak poderwał się do lotu.
Poszłam po laptopa i odszukałam zdjęcia lecącego myszołowa. Byłam niemal pewna, że będzie to którychś z tych pospolitych drapoli. Kiedy kliknęłam na zdjęcie jastrzębia, moja mama krzyknęła;
-To ten!
A więc zagadka rozwiązana. Żałuję, że nie ja go widziałam, ale to jakoś zachęciło mnie do obserwacji. Więc pójdę teraz, a potem zrobię edytowanie.


Wyszłam więc. Nie wchodziłam nawet do lasu, weszłam na taras altanki mojego wujka. Jest na odpowiedniej wysokości, a przede wszystkim  w dobrym miejscu. Niedaleko lasu, nad sadem mojego wujka. Zarośnięty sad oraz las to raj dla ptaków. Niegdyś (bodajże na początku lipca) nazwałam to swoją czatownią, bo widać tam na prawdę wiele gatunków. Dzisiaj zobaczyłam.. przypomina piecuszka. A może pierwiosnka..? Ciężko mi to jest stwierdzić, ale na 100 % któryś z tych dwóch gatunków :) Jeśli piecuszek, to będzie to mój 11  nowy gatunek tego roku. Oprócz tego zauważyłam jeszcze sikorki; 2 bogatki, modraszkę oraz prawdopodobnie ubogą c; (jeśli nie uboga to czarnogłówka)..
Po obserwowaniu zachowań tych młodych ptaszków, zeszłam z tarasu i poszłam za dom, gdzie wcześniej moja mama widziała jastrzębia. Mało tam jednak było ptaków.. Lekko zawiedziona przykucnęłam za żywopłotem ptasiego raju. Wszędobylskie młode bogatki siedziały na orzechu mojej  babci. Oprócz tego ponownie zobaczyłam rzekome piecuszki oraz pasącą się sikorkę na słoneczniku. Potem weszłam do lasu, przespacerowałam się, ale usłyszałam jedynie stukanie dzięcioła. Może widziałabym więcej, ale moja mama zawołała mnie na obiad. I musiałam wracać :c

Co jeszcze mogłabym napisać.. mam dzisiaj wielką ochotę na rysowanie. Więc może coś stworzę i może tu wrzucę.. c;

Pozdrawiam,
~Wiktoria.

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

"Nie ma takiego poniedziałku, który by nie ustąpił miejsca wtorkowi"

No i całe szczęście! Bo u mnie ten poniedziałek taki niezbyt miły. Czekam z utęsknieniem na jakiś dobry dzień. Słabe mam samopoczucie ostatnio. Aż sama siebie zadziwiam.
Głowa mnie boli, jestem niewyspana (znowu!) , nudzi mi się, pogoda "taka sobie" (jeśli tak można nazwać 30 stopni upałów ustępujące burzy z piorunami) , a internet ciągle zanika. Piszę niby, bo mam ochotę, ale kiedy tylko post wychodzi dłuższy to tracę kompletnie wenę ( "Rada dla pisarzy. Czasami trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem" ). No oszaleć można! A do tego czuję się jakby miała gorączkę, bo na przemian mi piekielnie gorąco i piekielnie zimno. ;c I mam strasznie zmienne nastroje. Raz się wkurzam, potem  śpię, potem znowu coś robię, potem się wkurzam i to wszystko.. diabli wzięły.

A do tego bałagan w domu no.. "Porządek trzeba zrobić, nieporządek robi się sam" - no i gdzie na tym świecie sprawiedliwość, co?!

A do tego mam jeszcze więcej pomysłów na minutę (nie sądziłam, że bardziej się da) i nawet tego nie zapisuje. Może to i dobrze?

"Poniedziałek. Dzień długi już z nazwy".

A tak wgl zostały 3 tygodnie do szkoły.. I sama nie wiem czy tego chcę.. "WYKSZTAŁCENIE  jest tym, co większość z nas otrzymuje, wielu przekazuje dalej, lecz niewielu posiada" -  kurczę, sama prawda ;/

Ja nie wiem. Takie "cytatowo" zrobiłam. Przynajmniej o czymś napisałam. Ale.. no nie wiem. Idę po bluzę. Znowu mi zimno.


~Wiktoria.

PS. Nawet zapomniałam o pozdrowieniach. Co się ze mną dzieje.

niedziela, 10 sierpnia 2014

30 faktów o mnie (aktualizacja)

Zapewne pamiętacie ów post "29 faktów o mnie" jednak postanowiłam to nieco ulepszyć.

1. To na pewno wiecie, mam na imię Wiktoria.
2. Jednakże niezbyt swoje imię lubię, wolę jak się je zdrabnia. np. "Wiki"
2. Mam 10 lat.
3. Co sprawia, że po wakacjach idę do czwartej klasy.
4. Mam 8 blogów, w tym 3 to grupowe opowiadania.
5. Tego bloga zaczęłam prowadzić pod koniec czerwca 2013 roku.
6. Kom-ple-tnie nie umiem pisać wierszy.
7. Bardzo lubię rysować.
8. Moją najlepszą przyjaciółką jest moja kuzynka.
9. Kocham zwierzęta.
10. Przede wszystkim koty, psy i ptaki.
11. Mój ulubiony smak lodów to czekoladowy.
12.Ulubiony pluszak/lalka/kocyk z dzieciństwa; well, poduszka <3
13. Ulubiony cytat; "Marzenia są do spełnienia. Trzeba tylko śmiało iść do przodu!"
14. Ulubiona saga to Harry Potter.
15. Ulubiony serial; "Suits" (tł. pol. "W garniturach" )
16. Najbardziej w wolnym czasie lubię czytać.
17. Ulubiona pora roku; lato ^^
18. Ulubiona pora dnia; wieczór/ranek.
19. Szczęśliwy numerek; 5/7 <3
20. Ulubiony kolor: czarny/żółty/niebieski.
21. Ulubiony napój: kakao, herbata.
22. Ulubiony blog mój: Mój Świat.
23. Ulubione grupowe opowiadanie w którym biorę udział: Lwi Klub.
24. Ulubiony blog znajomych: "Podwórkowe Dzieje"
25. Cały mój pokój urządzony jest na niebiesko.
26. Mieszkam w domu jednorodzinnym, dwupiętrowym (+strych i piwnica).
27. W lesie.
28. Mam skarbonkę w kształcie kota.
29 Mam 3 zwierzęta; 2 koty i psa.
30.  Najlepszy telefon jaki dotychczas miałam to Sony Ericsson Xperia Mini.