sobota, 28 września 2013

Odświeżmy troszkę..

Dawno mnie tu nie było, a raczej dawno nie pisałam. A, to nie było o czym, a, to nie miałam czasu.. itd. Ale wreszcie jest i to, i to - więc bierzmy się.

Pierwszy fakt, bardzo smutny; zobaczyłam dzisiaj przed domem martwego dzięcioła. Podejrzewam, że w większości to sprawka kota, ale są jakieś marne procenty, że ptak był już stary. Tak czy siak - ptak został pochowany, a ja wzięłam sobie na pamiątkę jedno piórko. Przepiękne, kropkowane, dołączę zdjęcie prawdopodobnie za niedługo. Czekam jednak jeszcze, by dołączyć wraz z kilkoma zdjęciami jesiennego pejzażu, bądź kowalika, jakich pełno u mnie w ogrodzie.

Ptaszyska, ptaszyska - atakują!

-kowaliki (codziennie przynajmniej z 5)
-bogatki (istne inwazje, koło domu, szkoły, po drodze do sklepu..)
-wrony (całymi kluczami przelatują mi nad głową)
-sójki (przynajmniej 3 na tydzień)
-śpiewaki (często o zachodzie na słońca na drucie)
-myszołowy i pełzacze coraz rzadziej, ale wciąż..

I...chyba tyle. Jeszcze jedna informacja, choć trochę warta uwagi: zaczęłam już robić ptasi kalendarz na co wpadłam parę tygodni temu. Zrobiłam już wstępne dwa ptaki i po części trzeciego. Wszystko będzie gotowe mniej więcej po miesiącu, może dwóch.





A dzisiaj wybrałam się na spacer z aparatem i.. cóż tu dużo mówić - lepiej zdjęcia dołączyć.








                                          Tu, gdyby ktoś nie zauważył, jest sikorka bogatka.

                                         Czy ktoś z Was wie, co to jest? :?



No i jeszcze zdjęcie piórka martwego dzięcioła:





Pozdrawiam,
~Wiki ;) 

niedziela, 15 września 2013

Tak, tak, jeszcze żyje..

..choć już ledwo.

Złapało mnie przeziębienie i choćby nie wiem co nie chce odejść. Nudzę się, drażnię wszystkich dookoła i sama nie wiem dlaczego- cieszy mnie to. Od rana coś czytam, choć zaczęłam od pierwszego pamiętnika jakiego miałam, a później przejrzałam półki mojej dużo starszej siostry. Mimo wieku zachowała swe "klasyki" dzieciństwa, bądź nastolatków, no, a ja korzystam. Ona sama mówiła, że do dla mnie za poważne, ale ja nie wierzę. Tak więc poszłam szukać drugiego tomu serii "Felix, Net i Nika", a wróciłam z 4 częściami powieści "Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów". Zawsze uwielbiam czytać, ale w czasie choroby ogarnie mnie wręcz depresja, nie tylko książkowa.

:@.. ziewam też od samego rana. -.-

Inwazja tabletek do ssania na gardło & inwazja "Cerutinów" i.. sama nie wiem co jeszcze. My ghat! Czuję się beznadziejnie,  tym bardziej, że co chwila ktoś mnie pyta czy płacze, bo mam załzawione oczy od kataru. Dobrze, że gorączki nie mam.. -,-

Ok, ok, najważniejsze sprawy już za nami. Nie jestem w stanie zrobić jednego głupiego zdjęcia krajobrazu, a co dopiero jakiegoś ptaszka. Budzą mnie jaskółki, w ciągu dnia- non stop dosłownie- głuchą ciszę zanieczyszczają kowaliki i bogatki. Inne ptaszyska w miarę się przede mną usuwają i dobrze, bo ja jako "Chodząca Depresja" mogłabym i je usunąć. Rano czułam się jeszcze w miarę dobrze, ale teraz nie brak mi nawet zawrotów głowy. Ejjjć nieładnie.

Ciemno, zimno, brr, jesień nastała.

Pozdrawiam,
"Chodząca Depresja".

środa, 11 września 2013

29 Faktów o mnie. :)

Zauważyłam, że jest na to moda na innych blogach. A skoro nam się nudzi, to jedziemy i my! :d


Kilka faktów o szalonej dziewczynie, czyli mnie, Wiktorii. 

1. Kompletnie nie znam się na piłce nożnej, samochodach, czy innych tego typu.
2. Podoba mi się zawód  informatyka. To całkiem przyjemne zajęcie, siedzieć  i gapić się  w ekran.
3. Uwieeelbiam ptaki! Konie też bym uwielbiała, gdyby choć raz udało mi się na nich przejechać. Podobają mi się, ale nie żywię szczególnego zainteresowania.
4. Mój charakter jest raczej trudny. Trudno wyczaić kiedy będę skora do rozmowy, a kiedy wyraźnie małomówna.
5. Lubię rysować, ale to raczej charakter abstrakcyjny, wzorowanie czegoś itd. Po prostu rysowanie, bywa trudne.
6. Nie lubię wielkich wyzwań.
7. Przeważnie jestem tajemnicza i skromna, ale zdarzają się wyjątki.
8. Dosyć dobrze idzie mi nauka.
9. Nigdy nie miałam problemu z ortografią czy gramatyką. Dyktanda pochłaniałam wzorowo.
10. Jestem wzrokowcem.
11. Lubię słuchać kawały, a nie je opowiadać.
12. Trzymając mnie w niepewności, powinieneś/ powinnaś być ostrożny.
13. Jedną z głębszych moich wad, jest to, że jestem niecierpliwa.
14. Lubię pisać opowiadania. Niektórzy mówią, że mam nawet talent pisarski.
15. Lubię j. angielski, nienawidzę zaś niemieckiego.
16. Nie lubię chodzić do szkoły.
17. Raczej mam dużo znajomych.
18. Rzadko kiedy trafiam na niezawodną przyjaciółkę. 
19. Uwielbiam zwierzęta, choć owady tworzą u mnie pewną odrazę.
20. Moje ulubione zwierzęta to; koty, psy i ptaki.
21. Nie lubię ulegać wpływom. 
22. Chciałabym być wysportowana, nie wychodzi mi to.
23. Nie lubię w-fu.
24. Nie pociąga mnie żaden sport, oprócz tenisa ziemnego i stołowego, oraz badmintona.
25. Lubię warzywa.
26. Należę do tej grupy osób, którzy wolą pierogi z kapustą od ruskich.
27. Uwieeelbiam owoce! <3
28. Szybko wyczerpują mi się pomysły.


To chyba tyle. Z początku miało być 50 faktów, ale na aż tyle nie mam czasu. Oto pora, by zrobić kolejne kakao. Ahoj, piracie!


Park linowy, Krzywa.

Szkoła- owszem- przyszła, ale  to nie znaczy, że w weekend mamy siedzieć w domu i przynudzać. Pojechaliśmy więc tydzień temu ( ja, Natalia, rodzice, wujek z Niemiec wraz ze swoją żoną i córką) do parku linowego w Krzywej. Było bardzo fajnie, ale mimo wszystko; 15 zł. za małą trasę, a na dużą, gdzie poszedł mój tato- 30. Istny szał, nieważne. Atrakcje się liczą, a płaciłam nie ja ^w^. Ptaków nie było, przyroda jak przyroda. :)

Wiele blogów czytałam; wszystkie się zaaktualizowały. Pora na mego. Z resztą nudzi mi się, przyszłam ze szkoły, nie mam zadania, zjadłam obiad, a na podwórku pada deszcz. Nic tylko szaleć! A więc siedzę, z bolącą głową, pochlipuje kakao i wpieprzam słonecznik, byle by tylko zatkać nieustający głód i pragnienie. Siedzę pod kocykiem, z laptopikiem i dobrze mi jest ;3


 To był tylko krótki wpis, ale zaraz wjedziemy z dłuższym, jednak to temat na dłuższą metę i trzeba w osobnym poście. Bye! Za niedługo się odezwę!