sobota, 11 października 2014

To już październik?

Może moje teksty typu "Koniec lipca?" "To już październik?" nie są zbyt pomysłowe, ale kiedy brak weny doskwiera, jakoś ciężko coś wpisać w rubrykę nazywaną tytułem.

Hej!

Dosyć dawno już się nie odzywałam, ale 4-6 już przyprawia o brak czasu, niestety. Może nie jest jeszcze najgorzej, ale także nie miałam pojęcia o czym napisać. Jakoś te moje obserwacje ostatnio nie owocują w jakieś wspaniałe gatunki. O ile w ogóle w coś owocują, bo to też nie zdarzyło się już dawno. Były Europejskie Dni Ptaków. Przypomniałam sobie w sobotę ok. godz. 18 -.- No.. niby gdzieś tam wyszłam, ale mimo starannego przeczesania terenu zobaczyłam tylko dwie sójki i sikorkę. A w niedzielę dopadło mnie złe samopoczucie gdyż po tej sobotniej wyprawie w niezbyt doskwierających warunkach atmosferycznych zdobyłam przeziębienie, przemoczone ubranie i obuwie. Także nie najlepiej, jak sami widzicie.

Teraz mam długi weekend aż do 15 października, a pogoda jest na prawdę ładna, więc staram się coś poobserwować, ale na prawdę niewiele widać. Być może po prostu brak mi cierpliwości? Bardzo możliwe. No ale teraz będę brała zapas książek lub przyrządów do malowania, położę się na trawie, tak aby się wtapiać w tło jak kameleon i będę czekać. Może się uda coś zobaczyć? Byłoby miło.

Z rysunkami również słabo gdyż ostatnio bardziej zainteresowałam się grafikami komputerowymi, a  w szkole mam plastykę, więc też mi tego nie brakuje.. Ale teraz wezmę się za akwarelówki (no niestety) i może się uda coś ogarnąć jesiennego. Oczekujcie w zakładce "Rysunki".

Być może odezwę się jeszcze na dniach jeśli uda mi się coś fajnego zaobserwować lub narysować.

Pozdrawiam,
Wiktoria. :)