Co u mnie..?
Słabo, walczę z Frizzle Fraz i oczywiście z nudami..
Gra się rozkręca, a ja siedzę to tu to tam i nie mogę się opanować od zaklinania tej zarazem wspaniałej i okropnej gry..
Godzinne zatrzymanie przy 4 levelu doprowadza do szału, zaprzestałam więc na grze i chwyciłam książkę "sposób na alcybiadesa" kto czytał, łapka w górę.. Fajna, ale chwilami bywa denerwująca :P A więc zaliczyłam nawet 15-minutowy wypad na podwórko drżąc z zimna..
Ekhem, wzięłam się za pisanie, chociaż weny nie czuję i pewnie zakończę pisanie bardzo szybko.. Czyli zajrzałam tu już tylko po to żebyście wiedzieli że w ogóle żyje.
Dzisiaj byłam w kościele. Zgodnie z paczką przyjaciół uznaliśmy że w kościele można robić jedną rzecz : liczyć, ile razy się ziewnęło. :)
Pozdrawiam, życzę miłego zakończenia roku.
~Wiki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz