sobota, 3 sierpnia 2013

Jestem szalona..

.. to jasne nie od dziś..

Prawie, że popłakałam się ze śmiechu przy dzisiejszych spotkaniach z 'obcymi'. Jasna sprawa, że z początku byłam zszokowana, ale później.. się rozkręciłam.
Nie wiem czy wiecie, że jestem aż tak szalona, że gadam sama do siebie, gadam z kotem i chowam się w lesie, by spokojnie sobie pogadać.. Otóż, tak. Jestem aż tak szalona. Wyszłam sobie do lasu, by się 'pobawić' w gadanie do siebie.. Nagle widzę, że koło mnie przechodzi jakiś grzybiarz..
(Ja, zszokowana) -Dzień dobry- ukłoniłam się.
(On) - Dobry, dobry. Nie ma grzybów, co?
(Ja) - Ano chyba nie..
(On) - Sucho strasznie.
I idzie dalej. A ja stoję jak ten głupek i patrzę się za nim wzrokiem mówiącym; O.o Dosłownie.
Później poszłam do lasu, dokładnie ten sam powód. Za mną podążyła Blondi.. Patrzę; ten sam grzybiarz wraca. Tym razem zauważyłam go nieco wcześniej, ale też on zauważył mnie. Blondi stoi koło mnie..
Uciekam w głąb lasu, chowam się za drzewem i czekam, czekam.. Uff, przeszedł.
Boziu.. śmiechu warte ileż można się nauczyć.. 'Jestem bardzo szalona i się tego nie boję.. Mam czarnego kota, który za mną cały czas łazi, ma zielone oczy i jest.. równie szalony'
Kończę ten mój szalony, chaotyczny wpis i o ile jest to możliwe idę na podwórko.. A może do lasu? Może ponownie go spotkam? Wtedy powiem ; 'Pan wybaczy, że jestem szalona. To moja natura sprawiła mnie taką.' =D

Pozdrawiam,
Wasza szalona Wiki :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz