niedziela, 16 lutego 2014

Rzeszowski Weekend.


Witajcie!
 W ten weekend pojechałam do Rzeszowa. Wyjechaliśmy mniej więcej o godz. 11, a dotarliśmy na miejsce o 13:30. Podczas jazdy zobaczyłam wrony, gołębie i kruki. Gdy zaparkowaliśmy samochód, ruszyliśmy pieszo do tzw. 'Galerii Rzeszów" gdzie pracuje moja siostra, Maja. Po zwiedzeniu prawie całej galerii, wzięliśmy klucz do mieszkania Majki i wróciliśmy do samochodu. Po obiadu i jako takim wypoczynku, wyszliśmy do cukiernio-kawiarni, gdzie zjadłam olbrzymi puchar lodowy. Potem wróciliśmy do mieszkania i poszłam spać. Następnego dnia (czyli dzisiaj) wstałam o 8:30 i przez dłuższą chwilę obserwowałam zza firanki siadające na balkonie gołębie. Po śniadaniu pojechaliśmy do galerii, żeby oddać klucz i przy okazji zrobiliśmy spożywcze zakupy. Następnie pojechaliśmy do castoramy, gdzie kupiłam sobie do pokoju dywan i lampę. Po zakupach ruszyliśmy w drogę powrotną. Zatrzymaliśmy się już jedynie w barze, by zjeść pizzę. Przyjechałam do domu o 15:30. Uważam, że to był miły i leniwy weekend,  z czego jestem niezmiernie zadowolona. ;) 

Dużo gorszą sprawą jest to, że właśnie skończyły mi się ferie i jutro muszę iść do szkoły. :/ Zaraz pewnie zajmę się rysowaniem bo mam na to wielką ochotę. Kilka razy na tych feriach aktualizowałam Mój Świat i Książki Marzeń i jestem z tego dumna, bo już bardzo rzadko mi się to zdarza. :( 


Pozdrawiam,
Wiki. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz