Witajcie!
Jedząc śniadanie jak zwykle zagapiłam się w okno od tarasu. Po chwili zobaczyłam pomarańczowo-czerwoną plamkę na horyzoncie i chwyciłam aparat.
Gile! Tak bardzo na nie czekałam tej zimy!
Uwielbiam je, stąd też od razu przyssałam się do szyby i fotografowałam.
Później dołączyły się sójeczki do tego ciekawego śniadania..
| W prawo.. |
| I w lewo.. |
Podczas "chwytania" ptaków na obiektyw zrobiłam bez sensu parę zdjęć gałązek..
Pozdrawiam, Wiktoria
Super Wiki, ładne te Gile!,:)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
OdpowiedzUsuń